Fotel przy kominku

Temat: Prad z drugiego samochodu...


"mrozu" <mr@life.plwrote in message Sorki a skad masz taki prostownik ??????
Bo ja jeszcze takiego nie widzialem , nawet ruski za 15 zl ma regulacje
pradu zrobione  na rezystorach ;-))))


Służę sprzętem do oględzin :-)
Zespół prostownikowy bezpieczny BNW-12/6
12V/6A szczyt/4A skut.
Produkcja ELSIN.
Złoty medal na Targach Motoryzacyjnych Bydgoszcz '95 :-)
ZERO jakiejkolwiek regulacji.
Do dostania np. w makro lub supermarketach.


Źródło: topranking.pl/1612/prad,z,drugiego,samochodu.php


Temat: Prad z drugiego samochodu...


On Wed, 19 Dec 2001 10:42:39 +0100, <mr@life.plwrote:
cut
| Zespół prostownikowy bezpieczny BNW-12/6
| 12V/6A szczyt/4A skut.
| Produkcja ELSIN.
| Złoty medal na Targach Motoryzacyjnych Bydgoszcz '95 :-)
| ZERO jakiejkolwiek regulacji.

I  nie ma tam nic procz trafo , prostownika i bezpiecznika ????
To jak jest utrzymane te 6A , przez bezpiecznik ????


Wcale nie jest utrzymane :-)


Czyli jak dam za bardzo rozladowany aku to bedzie palil bezpieczniki
zamiast ladowac mi akumulator - po co mi taki prostownik nawet jesli ma
zloty medal :-)))))))


Po kilku przepalonych podladuje sie na tyle ze wiecej nie bedzie :-)

J.


Źródło: topranking.pl/1612/prad,z,drugiego,samochodu.php


Temat: Kto się zna na akumulatorach?
Witam,

Mam akumulator Centra (45 Ah) , który ma niecałe 2 lata, stał sobie pół roku w
samochodzie na parkingu. Po pół roku stania samochód, ku memu zdziwieniu,
odpalił, choć niezbyt ochoczo.
Obecne napięcie akumulatora to 12,35V (przed postojem miał ponad 13V)
Chciałem go trochę podładować i pożyczyłem od teścia nieco archaiczny &#8222;Zespół
prostownikowy bezpieczny MALUCH&#8221; (Made in Poland, prod. Elektromechanika)
Prostownik ten daje napięcie 12,78.

Pytanie pierwsze brzmi, czy w rozsądnym czasie choć trochę można nim podładować
mój akumulator, czy też będzie to trwało tydzień?

Pytanie drugie brzmi &#8211; czy podczas ładowania mam &#8222;odkorkować&#8221; cele z
elektrolitem

Pytanie trzecie &#8211; ile tego elektrolitu powinno tam być. Na obudowie są kreski
MIN i MAX, ale tylko dla checy, bo cała (obejrzałem ze wszystkich stron)
obudowa jest czarna jak smoła i gruba (próbowałem tricku z latarką &#8211; nic nie
widać). Płyty ołowiane są całkowicie zanurzone, ale jakaś ołowiana poprzeczka
spinająca je wszystkie razem &#8211; w niektórych celach wystaje ponad elektrolit.

Kto pomoże amatorowi?

Pozdrawiam,

Janek


Źródło: topranking.pl/1620/kto,sie,zna,na,akumulatorach.php


Temat: Kto się zna na akumulatorach?


Witam,

Mam akumulator Centra (45 Ah) , który ma niecałe 2 lata, stał sobie pół
roku w
samochodzie na parkingu. Po pół roku stania samochód, ku memu zdziwieniu,
odpalił, choć niezbyt ochoczo.
Obecne napięcie akumulatora to 12,35V (przed postojem miał ponad 13V)
Chciałem go trochę podładować i pożyczyłem od teścia nieco archaiczny
&#8222;Zespół
prostownikowy bezpieczny MALUCH&#8221; (Made in Poland, prod.
Elektromechanika)
Prostownik ten daje napięcie 12,78.

Pytanie pierwsze brzmi, czy w rozsądnym czasie choć trochę można nim
podładować
mój akumulator, czy też będzie to trwało tydzień?

Pytanie drugie brzmi &#8211; czy podczas ładowania mam


&#8222;odkorkować&#8221; cele z

elektrolitem

Pytanie trzecie &#8211; ile tego elektrolitu powinno tam być. Na obudowie
są kreski
MIN i MAX, ale tylko dla checy, bo cała (obejrzałem ze wszystkich stron)
obudowa jest czarna jak smoła i gruba (próbowałem tricku z latarką &#8211;
nic nie
widać). Płyty ołowiane są całkowicie zanurzone, ale jakaś ołowiana
poprzeczka
spinająca je wszystkie razem &#8211; w niektórych celach wystaje ponad
elektrolit.

Kto pomoże amatorowi?

Pozdrawiam,

Janek


Badz przygotowany ze tu takie cos Ci odpowie - nie zasmiecaj grupy tylko
pytaj sie w sklepie z akumulatorami.
Proponuje wowczas zwyczajnie zignorowac "dyskutanta".
Nic tak nie boli jak olanie przez innych.


Źródło: topranking.pl/1620/kto,sie,zna,na,akumulatorach.php


Temat: Kto się zna na akumulatorach?
On 8 Oct 2004 19:54:21 +0200,  Janek wrote:


Mam akumulator Centra (45 Ah) , który ma niecałe 2 lata, stał sobie pół roku w
samochodzie na parkingu. Po pół roku stania samochód, ku memu zdziwieniu,
odpalił, choć niezbyt ochoczo.
Obecne napięcie akumulatora to 12,35V (przed postojem miał ponad 13V)
Chciałem go trochę podładować i pożyczyłem od teścia nieco archaiczny &#8222;Zespół
prostownikowy bezpieczny MALUCH&#8221; (Made in Poland, prod. Elektromechanika)


Jesli troche pojezdziles to ladowanie niepotrzebne. No chyba ze to
maluch..


Pytanie pierwsze brzmi, czy w rozsądnym czasie choć trochę można nim podładować
mój akumulator, czy też będzie to trwało tydzień?


Gora dobe .


Pytanie drugie brzmi &#8211; czy podczas ładowania mam &#8222;odkorkować&#8221; cele z
elektrolitem


odkrecic.


Pytanie trzecie &#8211; ile tego elektrolitu powinno tam być. Na obudowie są kreski
MIN i MAX, ale tylko dla checy, bo cała (obejrzałem ze wszystkich stron)
obudowa jest czarna jak smoła i gruba


Niemozliwe - takich obudow centra nie robi od 15 lat :-)


Płyty ołowiane są całkowicie zanurzone,


Wystarczy.

J.


Źródło: topranking.pl/1620/kto,sie,zna,na,akumulatorach.php


Temat: Roboty torowe a prąd powrotny


Aby na szynie, ze względów bezpieczeństwa, był potencjał 0V, to sieć zwrotna
musi być gdzieś uziemiona i jeśli dobrze odszyfrowałem stronę 'Jastrzębia'
to jest to wykonane w podstacji w celce minusowej. Kiedyś było to połączenie
przez iskiernik, a teraz przez TUZZ. Nie znam zasad działania tych urządzeń,
ale ogólnie myślę, że mają one utrzymywać (-) w pobliżu potencjału ziemi
(0V). Może wiesz przy jakim napięciu 'minus' jest automatycznie zwierany do
ziemi, czyli do potencjału 0V i jak często się to zdarza, bo ma to kluczowe
znaczenie? Niby sieć jest izolowana, ale jest specjalnie co jakiś czas
uziemiana. :)


W normalnym stanie pracy sieć powrotna jest izolowana od ziemi. Izolacją jest
rezystancja przejścia pomiędzy szynami toru zelektryfikowanego i ziemią. Jest
ona duża w porównaniu do rezystancji szyn, a więc prądy błądzące praktycznie
nie występują.

Kable powrotne są przyłączone do szyny minusowej podstacji. Szyna ta znajduje
się w tzw. celce minusowej (w tramwajach - szafie kabli powrtonych). Napięcie
szyny minusowej względem ziemi jest w stanie normalnej pracy bliskie zeru. W
zależności od obciążenia waha się ono od kilku do kilkunastu woltów. Napięcie
to jest monitorowane przez urządzenie ochrony ziemnozwarciowej. Jego zadaniem
jest doziemianie szyny minusowej w przypadku przekroczenia określonego progu
napięciowego oraz wyłączanie podstacji w przypadku, gdy podskok napięcia na
szynie minusowej jest skutkiem zwarcia doziemnego w podstacji lub zasilaczach.
Historycznie na podstacjach kolejowych stosowano cztery rozdzaje zabezpieczeń:

  - iskiernik niskonapięciowy;
  - urządzenie UZZ;
  - urządzenie TUZZ;
  - urządzenie EZZ (obecny standard - produkowane przez Elester-PKP);

Iskiernik niskonapięciowy był urządzeniem wymagającym ciągłej kontroli oraz
wymiany przekładek po każdym zadziałaniu. Dodatkowo posiadał on tę wadę, że w
przypadku zwarcia w podstacji zazwyczaj odparowywał i przestawał w ten sposób
pełnić swoją rolę :) Urządzenie UZZ było rozwiązaniem przejściowym i polegało
na wykorzystaniu oddzielnego wyłącznika szybkiego na potrzeby doziemiania szyny
minusowej. Urządzenia TUZZ i EZZ natomiast wykorzystują do tego celu zwiernik
tyrystorowy, przy czym TUZZ jest sterowany analogowo, a EZZ - cyfrowo. Z punktu
widzenia eksploatacji zastosowanie EZZ znacznie zmniejsza liczbę zadziałań
zbędnych. Poniżej opisałem krótko działanie urządzenia EZZ.

Działanie EZZ polega w uproszczeniu na ciągłej kontroli napięcia panującego
między szyną minusową a uziemieniem podstacji trakcyjnej. Wzrost tego napięcia
świadczy o uszkodzeniu kabli powrotnych lub wystąpieniu zwarcia doziemnego w
podstacji lub zasilaczu. W przypadku pojawienia się na szynie minusowej
napięcia przekraczającego wartość napięcia dotykowego bezpiecznego (105 V),
następuje zadziałanie zwiernika i doziemienie szyny minusowej. Stan ten jest
sygnalizowany lokalnie i zdalnie. Jeżeli podskok napięcia na szynie minusowej
jest wynikiem zwarcia doziemnego w podstacji lub zasilaczu to następuje
gwałtowny wzrost prądu zwarcia, gdyż doziemienie szyny minusowej powoduje
zbocznikowanie rezystancji przejścia między szynami toru zelektryfikowanego i
ziemią. W przypadku zwarcia w kablu zasilacza trakcyjnego następuje wówczas
zadziałanie właściwego wyłącznika szybkiego. Jeżeli jednak zwarcie wystąpiło na
szynach 3 kV (660 V) podstacji trakcyjnej to jego wyłączenie nastąpi na skutek
zadziałania przekaźnika nadprądowego w obwodzie zwiernika EZZ (600 A).
Przekaźnik ten, po określonej zwłoce czasowej (200 ms), umożliwiającej
selektywne wyłączenie zwarcia przez WS zasilacza, spowoduje wysłanie impulsów
do wyłączników zespołów prostownikowych oraz wszystkich wyłączników szybkich
zasilaczy, powodując awaryjne wyłączenie całej podstacji trakcyjnej i
obustronne odcięcie zwarcia.

W przypadku EZZ dla podstacji tramwajowych napięcie progowe wynosi 54 V, a
nastawa członu nadprądowego - 400 A. Dodatkowo EZZ dla podstacji tramwajowych
ma działanie dwustopniowe. Zadziałanie członu nadprądowego powoduje po 200 ms
wyłącznie wszystkich wyłączników szybkich zasilaczy, a po 400 ms wyłączenie
zespołów prostownikowych.

Pozdrawiam
Jacek Jastrzębski
ELESTER-PKP (Łódź)


Źródło: topranking.pl/1571/roboty,torowe,a,prad,powrotny.php


Temat: zerwane przewody i napiecie krokowe


Witam
Masz racje. To maly procent awarii,ale niestety sa i takie. W
przypadku uszkodzen trakcji nie jest tak zle, bo przeciez latwo mozna
stwierdzic czy na terenie dzialania jakiejs podstacji odbywa sie w tym
momencie ruch. Jesli nie, a prad plynacy prad jest niepokojaco duzy,
no i prawie staly, to juz swiadczy,ze cos jest nie tak jak byc
powinno.


Sugerujesz, że dyżurny energetyk na podstacji stoi przy rozdzielnicy i patrzy
na prąd kilku zasilaczy i w nieustannym kontakcie z trzema dyżurnymi ruchu
rozpatruje czy to prąd pojazdu czy upływu ? :) Oczywiście teraz w dobie
masowego wprowadzania sterowania zdalnego może faktycznie takie analizy
prowadzić dyspozytor zasilania, w co wątpię.


Musze sie dowiedziec, jak to wyglada na PKP. Mam troche info tylko o
energetyce, a PKP jak wiadomo ma swoje systemy i swoj swiat:)


Zasilanie sieci trakcyjnej to na PKP nic ciekawego. Podstacja jest zasilana z
sieci energetycznej średnim napięciem trójfazowym 15, 20 czasami 30 kV dwiema
liniami, przy czym każda linia jest zdolna do przeniesienia pełnej mocy
podstacji. Czasami w bezpośrednim sąsiedztwie podstacji, niekiedy na wspólnym
terenie znajduje się GPZ 110/SN (np. na magistrali węglowej jest to dość
popularne). Średnie napięcie zasila rozdzielnię średniego napięcia zwykle
umieszczoną w osobnym pomieszczeniu na podstacji. Z rozdzielnicy tej zasilane
zespoły prostownikowe, linie potrzeb nietrakcyjnych LPN oraz transformatory
potrzeb własnych. Zespoły prostownikowe składają się z transformatora
(umieszczonego w 99% na zewnątrz budynku, przy czym trafka oddzielone są od
siebie ściankami ogniotrwałymi) oraz wspołpracującego z nim prostownika (który
z kolei zawsze jest wewnątrz budynku). Połączenie transformatorów z
prostownikiem odbywa się poprzez przewody płaskownikowe (szyny) i izolatory
przepustowe w ścianie budynku (doskonale widać to na podstacjach nawet z
pociągu - szyny są malowane kolorami różowy, zielony, żółty). Zwykle na
podstacjach trakcyjnych są 2 lub 3 zespoły trafo-prostownik. Prostowniki (w
skład każdego wchodzi kilkaset diod) zasilają poprzez dławik katodowy
(ograniczający prądy zwarciowe i wygładzający tętnienie prądu) rozdzielnicę
napięcia stałego. Oczywiście na rozdzielnicę podawany jest plus napięcia, sieć
powrotna jest natomiast połączona przez celkę minusową z punktem gwiazdowym
transformatorów prostownikowych. Rozdzielnica prądu stałego skłda się z celek.
Są celki zespołów prostownikowych, które łączą prostowniki z szynami zbiorczymi
prądu stałego. Następnie są celki zasilaczy, poprzez które zasilane są
określone sekcje sieci trakcyjnej, a także celki zasilaczy kabin sekcyjnych -
zasilające kabiny sekcyjne miedzy podstacjami. Dodatkowo w rozdzielnicy prądu
stałego znajdują się zwykle celki filtrów (urządzeń wygładzających).

Każda celka zasilacza sieci trakcyjnej posiada wyłącznik szybki, który jest
wyskalowany na określony prąd. Z chwila przekroczenia prądu nastawienia
następuje otwarcie wyłącznika szybkiego. W przypadku wystapienia zwarcia WS
jest otwierany za pomocą wyzwalacza elektromagetycznego reagującego na stromość
narastania prądu. Dzięki temu prąd zwarcia nie zdąży osiągnąc ogromnej,
ustalonej wartości (jako ciekawostkę podam, że największe prady zwarciowe w
Polsce występują na Warszawie Zachodniej).

Co się dzieje po wyłączeniu WS ? Zasilanie sieci trakcyjnej działa w układzie
tzw. SPZ (samoczynnego ponownego załączenia) przy czym ponowne załączenie po
wyłączeniu zwarcia jest poprzedzone kontrolą izolacji sieci, którą dokonuje
tzw. UPL (układ próby linii). Urządzenia próby linii dzielą się na prądowe bądź
napięciowe, ale nie będę tego omawiał bo za dużo pisania. Mówiąc najprościej -
po wyłączeniu zwarcia styki wyłącznika szybkiego zostają zboczikowane przez
układ próby linii, który zasila sieć trakcyjną obniżonym napięciem kontrolując
czy zwarcie przeminęło czy nie. Jeśli UPL stwierdzi że izolacja sieci jest OK
to nastąpi samoczynne ponowne załączenie WS. Jeśli nie - układ się zablokuje i
konieczne będzie ręczne jego odblkowanie przez obsługę.

Dlaczego stosuje się SPZ ? Większośc zwarć w sieci trakcyjnej ma charakter
przemijający, tzn. z chwilą wystąpienia zwarcia zanika także jego przyczyna.
Przykładem mogą być zwarcia na pojazdach, szczególnie na EN57 które jako takie
nie posiadają wyłącznika szybkiego tylko zespoł styczników radośnie go
udających :) Zadziałanie odgromników rożkowych (iskierników) podczas burzy, jak
również ich fałszywe zadziałania wywoływane przez ptaki też powodują
wystąpienie zwarcia przemijającego (po wyłączeniu napięcia łuk gaśnie, ptaszek
odparowuje i już zwarcia nie ma). Innną sprawą są przeciążenia zasilaczy,
spowodowane jednoczesnym ruszaniem kilku pojazdów. Jednoczesne, znaczne
zwiększenie poboru prądu przez kilka pojazdów zostanie potraktowane jako
zwarcie.

Co najgorsze, zwarcia przemijające występują niekiedy także przy uszkodzeniu
sieci trakcyjnej, co oczywiście jest minusem SPZ. Urwany odciąg może
spowodować, że przewód dotknie przez ułamek sekundy konstrukcji słupa, a
następnie zawiśnie swobodnie. W chwili dotknięcia słupa nastąpi otwarcie WS na
podstacji z powodu zwarcia. Ale poniewz przewód dalej zwisa swobodnie to UPL
nie wykryje zwarcia i nastąpi ponownie zamknięcie WS i podanie pełnego
napięcia. Dlatego nie należy się nigdy sugerować tym, że "strzeliło, więc już
nie ma napięcia", bo może się okazać że następnie wystrzelimy my :)

A na koniec ciekawostka że tak powiem z BHP. Zarówno pracownicy pogotowia
podstacji, jak i sami dyżurni energetycy jednoznacznie stwierdzają, że
największym zagrożeniem dla człowieka jest prąd stały. Wydaje się to dosyć
ciekawe, tym bardziej że chociażby napięcia bezpieczne są o wiele wyższe dla
prądu stałego niż przemiennego. Pytając dowolnego pracownika związanego z
kolejową energetyką otrzymacie odpowiedź, że lepiej jest się dostać na szyny 15
kV prądu przemiennego niż dotknąć czegoś pod napięciem 3 kV DC. Także uważnie
na pojazdach i podstacjach panowie :)

I jeszcze wzrokowa forma przekazu. Kilka zdjęc z podstacji trakcyjnej, które
zrobiłem przy okazji (chcianego mniej czy więcej) zwiedzania takiego takiego
obiektu :) Zdjęcia kiedyś wrzucę na stronę w porządnej jakości.

Pozdrawiam
Jacek Jastrzębski
http://jastrzab.LHS.pl


Źródło: topranking.pl/1567/zerwane,przewody,i,napiecie,krokowe.php